Serweta na sukience

dodał: furianna, dnia: 05-09-2009, kategoria: konkurs, ona, street

Element rękodzielniczy w modzie na co dzień.

Trochę romantyzmu, trochę sportu. Czyli: sukienka z sieciówki i własnoręcznie wydziergana na szydełku serwetka. Pozwala w innym świetle przedstawić elementy swojej garderoby, które często nam się już znudziły.

Przecież wszyscy bardziej cenimy niepowtarzalność na ulicach, prawda?

Szafiarski blog autorki zdjęcia - sacredwardrobe.blogspot.com.

In love with retro

dodał: jula, dnia: 07-07-2009, kategoria: konkurs, ona, stylowe

Retro jest zawsze modne. Można się o tym przekonać oglądając pokazy projektantów, przeglądając szafiarskie blogi czy wreszcie spacerując po ulicach. Ale trudno się dziwić, przecież to kopalnia inspiracji! Retro to i eleganckie koronki i zawadiackie groszki, wdzięczne fale i dziewczęce loczki oraz, skoro już mowa o fryzurach - wszelakie nakrycia głowy (ach te przepiękne woalki!). Również bieliźniane retro, czyli seksowne gorsety i pończochy ze szwem z tyłu to świetny pomysł na to, by poczuć się naprawdę kobieco.

Czy retro to tylko ładny slogan? Garderoba zarezerwowana tylko dla odważnych? Częściowo tak, bo trzeba przyznać, że jest to styl, który pomimo swojej powszechności potrafi przykuć wzrok przypadkowych przechodniów. O tym przekonała się moja koleżanka Ania, która była wdzięczną modelką dla moich retro inspiracji, bo gdy przechadzała się na Śląsku obwieszona perłami, w małej czarnej ze śmiałym wycięciem na plecach podkreślonym kokardą, nie było absolutnie żadnej (z ręką na sercu!), żadnej osoby, która by się za nią nie obejrzała.

Pomimo to, ten styl ma wiele fanek (i fanów, bo owszem zdarzają się panowie, którzy cenią sobie retro look), o czym świadczy nieprzemijająca moda na ciuchy vintage oraz ciucholandowe (a w tej chwili już często internetowe) polowania na coś naprawdę wyjątkowego i unikatowego, po to by nadać swojejmu wyglądowi charakteru. Nic tak bowiem nie cieszy, jak upolowana w secondhandzie sukienka z koronki (20zł) czy torebka znaleziona na targu staroci (5zł), a lista wszystkich takich moich perełek byłaby naprawdę pokaźna.

Moda retro to nie tylko sukienka w groszki, to przede wszystkim pomysł na siebie, umiłowanie stylu z minionych lat (jak widać na zdjęciach również fryzur) manifestowane ubiorem, alternatywa dla trendów lansowanych przez sieciowe sklepy.

A jakie jest Wasze zdanie o retro? Macie dość falbanek i kokardek czy z dumą nosicie wygrzebane w szafach mamy czy babci rzeczy? Proszę o szczere odpowiedzi, ale pamiętajcie, że macie do czynienia z retro-fanką :). We wszystkich stylizacjach wykorzystałam ciuchy z mojej szafy, większość z nich to vintage. Modelka - Ania; zdjęcia - Filip; makijaże - Dawid; fryzury - Dorota.

Neverending story

dodał: Iagoda, dnia: 25-06-2009, kategoria: konkurs, ona, tekst

Są rzeczy, które trzymamy w szafie od zawsza, ale nigdy ich nie nosimy… Bo są “zbyt”, zbyt szalone, eleganckie, nie w naszym stylu, choć ładne! Wakacje to czas przełamania barier, czyli mówiąc krótko: szalejemy! Bo właśnie teraz wszystko ujdzie nam na sucho, no chyba, że pogoda zaskoczy, ale deszcz to póki co norma!
Ostatnio znalazłam na dnie szafy mój parsol z dzieciństwa, typowy fason biedronki, ale w białe kropki, a więc może muchomor! Nie bardzo przypominam sobie, skąd się wziął, ale z całą pewnością pamięta on jeszcze swoje partnerki: zielone kalosze, które dzięki swym nietypowym żłobieniom w podeszwie, zostawiały na ziemi ślady bosych stópek! Mój sentyment był na tyle silny, że powędrowałam z parasolem najpierw na zakupy, a potem na spotkanie ze znajomymi! Pogoda była do czapy, ale mój humor wyśmienity! No i uszło mi na sucho, bo parasol mimo swych lat służył niezawodnie!

Odwagi dodało mi to, co zauważyłam na jednej z londyńskich ulic kilka miesięcy temu. To było istne szaleństwo :D. I choć pewnie u nich to norma, ja napawałam się tym widokiem przez szkło obiektywu:

Chyba nikogo nie musze przekonywać, że stare rzeczy mają duszę i niezwykłe jest móc nosić je na nowo! Kiedy odwiedzam mój ulubiony second hand w mieście, czuję jakbym wchodziła do magicznego miejsca, pełnego sekretów i tajemnic. Przecież te rzeczy ktoś już nosił, niektóre były uszyte na jakąś okazję, specjalnie dla kogoś wyjątkowego! Są jak pamiętniki wyjątkowych chwil, które ożywają, choć są tajemnicze i małomówne!

A oto mój ostatni nabytek:

Wyjątkowa spódnica do biegania po łące w klimacie “dzieci-kwiatów”! Może jakaś młoda dama miała ją na spotkaniu ze swym ukochanym? A on w słomkowym kapeluszu zrywał dla niej polne kwiaty…

Buty na lato

dodał: aspiryna, dnia: 16-06-2009, kategoria: konkurs, ona, stylowe

Gdy na dworze robi się coraz cieplej, ubieramy się skąpiej i chętniej wychodzimy na zewnątrz. Zostawiamy w szafach zakryte obuwie i pokazujemy nasze stopy. Dobrze przed założeniem sandałków czy klapek zadbać o to, co będziemy pokazywać, więc nie należy zapominać o kosmetykach, pedicurze i pielęgnacji stóp. Na rynku jest wiele takich kosmetyków o kuszących, owocowych zapachach :).

Latem zakładamy japonki, klapki, sandałki, czy tak modne rzymianki, zwane także gladiatorkami, które nie są już zrobione ze zwykłych rzemyków, teraz zaczęto je ozdabiać ćwiekami lub różnymi kryształkami. Nadaje to trochę ostrzejszego (ćwieki) lub kobiecego (kryształki) charakteru. Nie rezygnujemy oczywiście z butów na koturnach lub obcasach. Ja jednak latem preferuję wygodę i wolę rzymianki czy sandałki na płaskim obcasie.

buty na lato

(Balenciaga - Nubuck strappy sandals - brownsfashion.com; Marc by Marc Jacobs - Turnlock leather sandals - mytheresa.com; Belle by Sigerson Morrison Gladiator ankle sandals - net-a-porter.com; Pedro Garcia - Silke jeweled sandals - mytheresa.com; Charlotte Russe - Patent flip flops - charlotterusse.com; Bottega Veneta - Intrecciato detail sandals - brownfashion.com; Matt Bernson Barracuda - Brown calf with gold studs - piperlime.gap.com; Mogil Black Leather Charm Flat Sandal - bunnyhug.co.uk; Steve Madden Soya - Brown leather - piperlime.gap.com)

Gdy wybieramy się na plażę, to bardziej przydatne będą plastikowe japonki, których nie będziemy bały się zamoczyć i później normalnie wyruszyć na miasto. Ale zdecydowanie jednymi z najmodniejszych butów na lato są właśnie rzymianki. Podobno pasują do wszystkiego :).

Nasz przyjaciel dżins

dodał: marlat, dnia: 11-06-2009, kategoria: konkurs, street

Dżinsy stworzone w XIX wieku początkowo były częścią stroju roboczego, przede wszystkim dlatego, że materiał cechowała niezwykła jakość i wytrzymałość. Dziś z tej tkaniny możemy szyje się niemalże wszystko, od spodni i spódnic, przez kurtki po torby i buty. Jest to materiał wygodny i bardzo praktyczny. Najczęściej noszony i podstawowy element naszego codziennego stroju.

Oto kilka zestawów:

(sukienka: vanilia.nl, szalik: American Eagle, botki: net-a-porter.com, bransoletka: Forever21, leginsy: Topshop)

Jak twierdzi Syledigger, denimowe sukienki są niezwykle praktyczne i wygodne.

(koszula: newpotr-news.com, spodnie: wetseal.com, buty: cherlotterusse.com, torba: bloomingdales.com)

O dżinsach nie trzeba wiele mówić, z sezonu na sezon ewoluują i zyskują różne formy, coraz częściej można zauważyć na ulicach już nie jedynie granatowe, niebieskie czy czarne, ale także dżinsy w rozmaitych kolorach, od żółtego, przez fioletowy po czerwony.

(szorty: pacsun.com, koszulka: Abercrombie, rajstopy: jcrew.com, botki: zappos.com, kardigan: American Eagle, bransoletka: net-a-porter.com)

Szorty to typowo letni ciuch, jeśli dodamy do nich kryjące rajstopy i botki mogą nam służyć także i jesienią.

(kamizelka: Newlook, tiszert: Forever21, szorty: net-a-porter, rajstopy: alloy.com, tenisówki: Topshop, torba: ysl.com, bransoletka: Claire’s)

Kamizelka dodana do eleganckich szortów i białego tiszerta dodaje zestawowi nieco luzu.

(kurtka: jacquelinejarrot.com, sukienka: store.delias.com, pasek: Forewer21, buty: koodos.com, bransoletki: Asos)

Już pisałam, że dżinsowe kurtki idealnie pasują do sukienek, pamiętajmy jednak by nie łączyć ich z dżinsowym dołem.

(spódniczka: pacsun.com, koszula: Dorothy Perkins, buty: oldnavy.com, torebka: Miss Selfridge, kolczyki: Claire’s)

Dżinsowe minispódniczki są wszechobecne, nie należy zestawiać ich z leginsami, ponieważ w rezultacie otrzymamy strój kiczowaty, a taka spódnica niesie ze sobą wiele możliwości i ma ogromny potencjał, by stać się elementem naprawde ciekawego stroju.

W dobie kryzysu

dodał: borysionlicious, dnia: 24-05-2009, kategoria: konkurs, tekst

Tyle się mówi, że kryzys, że oszczędności topnieją, że brakuje pieniędzy… Jako kreatywne młode pokolenie mamy wiele możliwości, żeby na własny rachunek, samemu wzbogacić - dosłownie! - swoją garderobę.

Za niewielkie pieniądze możemy osiągnąć dokładnie to, co chcemy. No… ewentualnie w razie kompletnego antymanualnego talentu lub zupełnego braku jakiegokolwiek talentu jest opcja pt. “pomoc koleżanki”.

Na przykład: rzecz z second-handu, zwykła bluzka za symboliczną złotówkę przerobiona według własnej fantazji i obecnych trendów może zrobić furorę swoją unikalnością.

Tym, którzy obstają przy tym, że mają dwie lewe ręce, polecam wyjście podobne, aczkolwiek bez użycia igły – lumpeksowe przeszukanie - mogą znaleźć coś, czego nie trzeba przerabiać.

Mój sposób na kryzys? Do it yourself! Ja sama sobie robię biżuterię. Stworzyć samemu małe dzieła to żaden problem, wystarczy odrobina inspiracji i bigle (w przypadku kolczyków), które można zamówić np. na allegro za niską cenę.

Efekty gwarantowane, unikalność w każdym calu. Do udowodnienia na moim blogu o kolczykach.

Jeśli potraficie szyć, możecie kupić odpowiedni materiał i projektować - to dobry sposób na noszenie dokładnie takich ubrań, jakie sami chcemy nosić. Ale to opcja tylko dla zaawansowanych w szyciu. W przeciwnym razie amatorski wyrób może okazać się złą inwestycją i niepotrzebnymi wydatkami na materia.

A poza tym, ten kryzys kiedyś minie.

Grasz w niebieski?

dodał: totality, dnia: 22-05-2009, kategoria: konkurs, ona, stylowe

Kiedy kilka miesięcy temu kupiłam sobie torbę w totalnie niebieskim kolorze. Z powodu tego mocnego koloru stała się dla mnie stylistycznym wyzwaniem. Choć nie jest to torba z moich marzeń - z błyszczącej sztucznej skóry, czego nie lubię, nie jest też ogromna, tak jak lubię, a jej fason jest dość… niebanalny - kupiłam ją przede wszystkim ze względu na kolor. Chabrowy, modrakowy, bądź po prostu niebieski. Najczęściej zestawiam ją z amarantem, chociaż świeżo wygląda też z cytrynowym czy pistacjowym.

Po zakupie torby nagle zaczęło mi się podobać wszystko to, co w kolorze niebieskim - przede wszystkim dodatki, cienie do powiek, a parę dni temu kupiłam wymarzoną sukienkę urodzinową, oczywiście modrakową!, choć tego nie planowałam. Z dwustu, które przymierzałam, to ta przykuwała uwagę świetnym krojem i niebanalnym kolorem.
W moim otoczeniu nikt jeszcze tego koloru nie eksploatuje, co jest dodatkowym plusem, bo wyróżniam się z tłumu czarno - fioletowych postaci.

A chabrowy jest elektryzujący, ekscentryczny i modny! Jeśli ostatnio w czasopismach poświęconych modzie pojawiała się wzmianka o modnym niebieskim, to głównie za przykłady podawane były dodatki w kolorze lazurowym czy turkusowym. Ale w czerwcowym In Style’u znalazłam dziś dwie strony z ubraniami o właśnie tym odcieniu  (co mnie skłoniło do napisania notki).

Poza tymi niewątpliwymi zaletami elektrycznej niebieskości istnieje jeszcze jedna - ten kolor pasuje do każdego typu urody!

To jest “mój” kolor na nadchodzące lato.

Kwiecień plecień

dodał: paulina, dnia: 05-05-2009, kategoria: konkurs, voucher

W tym roku żadeń plecień, bo piękna wiosna od tygodni.

Jedna osoba, autorka jednej z kwietniowych notek zasłużyła na nagrodę. Która? 

Liczę na podpowiedzi, opinie, uwagi, wolne wnioski. Miejsce, oczywiście, w komentarzach pod tą notką.

Moda zabiła nam ćwieka

dodał: artisfantastic, dnia: 03-05-2009, kategoria: konkurs, ona, street, stylowe

Ćwieki są u największych. W swoich wiosennych kolekcjach pokazują je prawie wszyscy: Giles Deacon, Burberry, Alexander McQueen, w końcu niezrównany Balmain (bodaj najlepsza i najbardziej kopiowana kolekcja sezonu).

Ich sukces polega na tym, że są kontrowersyjne. Jednym kojarzą się ze stylem zagorzałej metalówy, inni widzą w ćwiekach możliwość podrasowania trochę zbyt dziewczęcych ubrań. Potrafią dodać charakteru każdemu niemal strojowi. Jest kilka możliwości noszenia ćwieków, spośród nich trzeba wybrać taką, która najbardziej pasuje do naszego stylu i charakteru.

Najbardziej popularne są ćwieki na paskach. Modne są również inne dodatki opatrzone dżetami: biżuteria, torebki i ponad wszystko: buty. Ćwieki występują w wielu kombinacjach, mogą być wypukłe lub płaskie, w grupie lub pojedynczo, dodatkowo przyozdobione lub nie. Świetnie pasują do dziewczęcych sukienek, kwiatowych motywów, także do modnych kraciastych koszul. Chociaż tak naprawdę dla ćwieków nie ma granic, oprócz granic naszej wyobraźni, można je nosić niemal ze wszystkim.

jak nosić

(spodnie Cheap Monday, top streetgallery.pl, zegarek bonprix.pl, pasek Hot Topic, kopertówka Miu Miu, sukienka lipsy.co.uk, broszka- kwiat H&M, torebka Sonia Rykiel, buty Burberry, pierścionek Kate & Kate)

Na koniec ćwieki w moim ulubionym wydaniu - na ostro, na rockowo i bardzo odważnie! Tak użyte ćwieki dodadzą charakteru każdej mdłej i bezbarwnej koszulce. Również dżinsy po wbiciu w nich kilku dżetów zmienią diametralnie swój styl. Ćwieki można kupić w pasmanterii, w sieci i na internatowych aukcjach.

pomysł

Najlepsze w ćwiekach jest to, że potrafią stworzyć każdy niemal strój, dodając mu niepowtarzalnego klimatu. Jednocześnie są emanacją osobowości, odpowiednio dobrane wyrażają indywidualny styl. Ćwieki są szykowne i modne. Mają zagorzałych fanów i odwiecznych przeciwników. Jedno jest pewne, w przypadku ćwieków sprawdza się stara zasada: mniej znaczy więcej.

Vintage Tatoo Wear

dodał: chloe, dnia: 26-04-2009, kategoria: konkurs, street, stylowe

Ma je Madonna, Missy Elliott, Paris Hilton, Snoop Dogg, Jessica Alba, Marliyn Manson i jeszcze garstka innych celebrities. Mowa o linii ubrań Ed Hardy stworzonej przez Christiana Audigiera. Christian swoje rock’n'rollowe inspiracje z pasją przelewa na wszelkiego rodzaju materiały. Zawsze chciałam mieć tatuaż, ale czemu by nie mieć go na sukience?

Pierwsza myśl - kicz. Dziecinne obrazki, dobre dla nastolatek. Myśl druga - kicz, czy może sztuka ? W sumie doszukałam się kilku ciekawych wzorów, indyjskich inspiracji i niebanalnych gam kolorystycznych
Myśl trzecia - bierzemy!

Ceny do najniższych może nie należą, ale nie są znowuż bardzo wygórowane. Myślę sobie: kosztuje tyle i tyle, ale stać mnie, więc biorę. W internecie jest mnóstwo miejsc, gdzie można kupić rzeczy marki Ed Hardy. Decyduję się na official store, by nie napatoczyć się na podróbki, którym zdecydowanie mówię NIE.

Przesyłka w końcu przychodzi i przecieram oczy ze zdziwienia. Sukienka jest cudowna, wykonana z delikatnego, przyjemnego w dotyku materiału. Na wysokości klatki piersiowej ma złoty napis: logo projektanta. Uwielbiam w niej chodzić i co najfajniejsze, nie mijam na ulicy dziewczyn ubranych w to samo co ja, co nierzadko zdarza się przy noszeniu ubrań z scieciówek.

1123 (Large)

zdjęcie jest mojego autorstwa, modelka: Nicole