Potęga kostiumu

dodał: paulina, dnia: 31-01-2010, kategoria: klip, on, ona, stylowe

Seriale inspirują, dostarczają rozrywki i kreują trendy - na TH temat ten powraca jak bumerang. Nie mogę uwierzyć, że jeszcze nie wspomniałam o jednym z moich ulubionych seriali ostatnich sezonów. O amerykańskiej produkcji zatytułowanej Mad Men. To prawdziwa uczta dla oczu, a przy okazji kawał bardzo dobrej telewizji.

Choć akcja toczy się w latach sześćdziesiątych zeszłego stulecia, a wszystkie detale są pieczołowicie odwzorowane, tak, by jak najdokładniej oddawały ówczesną rzeczywistość, to serialowe kostiumy mogą zainspirować współczesne fashionistki. Wbrew pozorom bardzo łatwo wykreować podobny look, bez polowania na vintage’owe okazy z second-handów lub pożyczania ubrań z babcinej szafy.

Wersja kobieca:

Wersja kobieca i męska:

Kostiumy w Mad Men grają bardzo ważną rolę, odpowiedzialna za nie jest Janie Bryant, projektantka i kostiumolożka, która podzieli się swoimi sekretami w książce, która ma ukazać się jesienią. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, zajrzyjcie koniecznie na oficjalną stronę serialu, do sekcji zatytułowanej Fashion File.

Dżinsowy mundurek

dodał: paulina, dnia: 28-01-2010, kategoria: on, ona, stylowe

Nie sądziłam, że moda na dżinsowe zestawy może kiedykolwiek wrócić.

W zeszłym roku Kanye West spacerował po Paryżu ubrany denimowe spodnie i kurtkę - a taki zestaw bywa bardzo ryzykowny, zbyt oklepany, niektórzy uważają, że to modowe faux-pas. Ale moim zdaniem Kanye dostarcza… Wygląda zaskakująco stylowo, ale zakładam, że to może być związane z samym Kanye (Kanye factor), być może ktoś inny wyglądałby żałośnie.

Może coś się zmienia? Bo na okładce lutowego numeru amerykańskiego Vogue’a można zobaczyć Jessikę Biel w dżinsowej marynarce i kamizelce:

Okładka wygląda niczym z lat dziewięćdziesiątych - dżinsowa marynarka z delikatnymi przetarciami, kamizelka w podobnym stylu… Powrót do przeszłości?

Nie wiem, co o tym myśleć - nie ukrywam, że sformułowanie “dżinsowy mundurek” wywołuje we mnie mieszane uczucia. Nie lubię, uważam, że niewiele osób umie nosić taki zestaw. O ile Kanye i Jessica wyglądają całkiem, całkiem, to jednak nie wiem, czy  ktoś poza nimi będzie w stanie tak dobrze wyglądać w denimie od stóp do głów. A może to tylko moje przyzwyczajenie? Przekonanie, że dżinsów nie należy zestawiać z denimową kurtką? I serio, lata 90. naprawdę wracają, pora na neonową wiosnę (bo ta zima kiedyć musi minąć).

edit:
HA! W WSJ znalazłam doskonały tekst na ten temat: The All-Denim Trend: How Much Is Too Much? czyli rozważania o trendzie denim-on-denim. Podobno to gwarancja niepowodzenia na randce! Oraz - coraz więcej marek wprowadza coraz więcej dżinsowych rzeczy do kolekcji (szorty, koszule, sukienki, płaszcze).

Najlepiej ubrani mężczyźni według GQ

dodał: paulina, dnia: 07-01-2010, kategoria: klip, on, stylowe

Z jednej strony mam fazę “dosyć już tych list z 2009 roku”, a z drugiej… Czuję jakąś niezdrową fascynację związaną z analizowaniem niezbyt odległej przeszłości. Lista magazynu GQ trochę mnie zaskoczyła - opublikował on bowiem na swojej stronie internetowej listę najlepiej ubranych mężczyzn 2010 roku - która to lista pochodzi z lutowego numeru pisma (tj. w wersji papierowej, do kupienia od dzisiaj). Przewidują przyszłość? Ale zdjęcia mężczyzn z listy pochodzą bez wątpienia z zeszłego roku, więc pewnie to taka prognoza, kto dobrze zaprezentował się w 2009 roku wchodzi w 2010 jako najlepiej ubrany mężczyzna.

Oto dziesiątka najbardziej stylowych mężczyzn świata:

10. Dizzee Rascal - po raz pierwszy na liście, The hip-hop superstar certainly knows how to look sharp.
9. David Beckham - w zeszłym roku na miejscu 10., the footballer is constantly searching for new, unchartered territory.
8. David Cameron - poprzednio ten brytyjski polityk był na miejscu 8., knows the importance of a good suit and tie.
7. David Furnish - drugi rok z rzędu miejscu 7., always on the lookout for the new labels.
6. Daniel Craig - poprzednio na miejscu 4., this Bond certainly dresses to kill.
5. Tom Ford - zeszłoroczny pan numer 3, could there be a better ambassador for his own brand than this designer?
4. Fantastic Mr Fox - szokujący debiut tej fikcyjnej postaci!
3. Alex Turner - poprzednio na miejscu 3., continues to raise the bar in the style stakes on both sides of the Atlantic.
2. Take That - pojawili się na liście po kilkuletniej przerwie, remain stylish and relevant without succumbing to embarrassing, age-inappropriate, down-with-the-kids desperation.
1. Robert Pattinson - w zeszłym roku na 39. miejscu!

Pierwsze miejsce Pattisona wynika z 9 milionów wyników w Google’u. Serio?! Pozwolę sobie mieć wątpliwości, czy tak wygląda najlepiej ubrany mężczyzna 2010 roku:

Serio?! Wyniki z gugla raczej średnio mnie przekonują. Choć muszę przyznać, że na czerwonym dywanie wygląda bardzo dobrze (potrafi nosić garnitur lub smoking!), to nie rozumiem, co skłoniło redaktorów GQ do uznania, że Robert Pattison to najlepiej ubrany mężczyzna… Za to wiem, po której stronie konfliktu Team Edward vs. Team Jacob się opowiadają :).

Seek and destroy

dodał: paulina, dnia: 30-09-2009, kategoria: on, ona, zakupy

Ciekawa rzecz, najpopularniejsze trendy spodni dżinsowych, to trendy wybrane przez ulicę (aka fashion street), a nie przez projektantów. I tak, to najpierw na ulicach widzieliście rurki (aka skinny jeans), boyfriend’s pants (aka boyfriend’s jeans lub boyfriend’s cut) i distressed jeans (inaczej dżinsy w stanie wskazującym na zużycie).

Owszem, jestem zdania, że najlepiej samemu (samej) sobie zrobić takie lekko lub bardziej zniszczone spodnie, ale jeśli z jakiegoś powodu nie chcecie tego sami robić, bo…, no… brakuje Wam czasu, macie dwie lewe ręce, wolicie sztukę szlachetnego zniszczenia pozostawić w rękach zawodowców, to mam dla Was dwie podpowiedzi.

Podpowiedź pierwsza, oto Lucia, spodnie dla dziewczyny, która wie, co się nosi, i lubi wygodę:

Lucia to sprytny sposób na dwa trendy w cenie jednego :) - disstressed boyfriend’s pants.

Podpowiedź druga, oto męski Jacob:

Fakt, Jacob jest tylko lekko zniszczony krótkim życiem, ale jeśli jesień będzie burzliwa…

Ciemnogranatowe dżinsy nigdy nie wyjdą z mody, to denimowa klasyka, ale tej jesieni niech lepiej leżą sobie spokojnie w szafie, po teraz pora na distressed jeans. Bo jeśli nie teraz, to kiedy? Bo jeśli nie Ty, to kto? Seek and destroy!

Biała koszula Nadala

dodał: paulina, dnia: 11-06-2009, kategoria: on, stylowe, zakupy

Pisałam o tym już wcześniej - biała koszula rządzi. Biała koszula to podstawa każdej szafy. Bez względu na płeć osoby, do której ta szafa należy. I choć byłam o tym święcie przekonana, to dopiero teraz znalazłam dowód, że biała koszula czyni cuda.

Spójrzcie na to:

To Rafael Nadal, zwany często Rafą, tenista numer jeden na świecie. Gdy ogłoszono, że będzie twarzą nowej wody toaletowej Lanvin, to byłam pewna, że będzie to wyjątkowo piękna tragedia. Czemu? Bo Nadalowi cholernie daleko do elegancji, nawet sportowej. Ten człowiek publicznie - na korcie! - poprawia sobie majtki, on nawet, wybaczcie dosadność, drapie się po tyłku. Gdy biegnie do piłki - stęka. Daleko mu do elegancji tenisowego gentlemana Rogera Federera, brakuje mu uśmiechu i doskonałego forehandu Jamesa Blake’a, chłopięcego uroku Andy’ego Roddicka, czy nawet urody innego hiszpańskiego tenisisty - Fernando Verdasco. Ale okazuje się, że wystarczy, by założył białą koszulę, to ja od razu wymiękam. Tak, biała koszula zamieni każdego nieokrzesanego barbarzyńcę w wywtornego młodzieńca.

Gdybyście chcieli się o tym przekonać osobiście, to polecam białą koszulę model Balsas - ma regulowaną długość rękawów, więc można pokusić się o elegancję na luzie, w stylu Rafaela Nadala.

Dodatkowo na oczy

dodał: paulina, dnia: 30-03-2009, kategoria: on, ona, stylowe, zakupy

Są dwa modele okularów modne od wielu dziesięcioleci, i nie wygląda na to, by szybko wyszły z mody. Te dwa modele to wayfarery i aviatory.

Są jednocześnie klasyczne i bardzo modne, proste i wyrafinowe, eleganckie i odjechane, spokojne i trendowe, delikatne i seksowne, wyjątkowo męskie i bardzo kobiece. Mogę tak długo :). Rzadko się zdarza, by model unisex pasował do wszystkiego. A awiatory pasują:

Pierwszy prawdziwie wiosenny weekend wywołał we mnie tęsknotę za okularami przeciwsłonecznymi - wciąż modne są duże plastikowe oprawki, okulary-muchy i wyraziste mocne oprawki… Ale w tym roku stawiam znów na awiatory.

T-shirto manifesto na torso

dodał: paulina, dnia: 24-02-2009, kategoria: on, ona, stylowe, zakupy

Nie zgadzam się do końca z Groszkami - t-shirty z napisami się starzeją, uważam, że niektóre hasła się już opatrzyły. Mam wrażenie, że trochę się przejadły zabawne hasła, że teraz zamiast gier słownych modne są statementy, jakieś myśli przewodnie lub właśnie manifesty. Mniej lub bardziej na serio - tak jak u Alicepoint, która kocha Nowy Jork i zakupy.

Ale można deklarować na koszulce, że się nie je czegoś (na przykład mięsa), albo wręcz przeciwnie - że się lubi watę cukrową:

Albo całkiem rozsądnie dowodzić, że jesteś tym, co jesz:

Albo, no nie wiem… Dowodzić wyższości jednej drużyny piłkarskiej lub też dumnie prezentować nazwę własnego świetnego uniwersytetu… A właśnie, jakby ktoś chciał mi podarować koszulkę MIT, to ja będę bardzo wdzięczna - kilku Polaków skończyło tę uczelnię, ala ja żadnej Polki ani żadnego Polaka z dyplomem MIT nie spotkałam.

W każdym razie przestrzeń na torsie to doskonała miejscówka na głoszenie wszystkim i całemu światu, co się myśli o tym i o owym. Nawet jeśli to fashion overdose:

 A tytuł posta to efekt głupawki. Oraz manifestacja :D.

Zimowe wyprzedaże

dodał: paulina, dnia: 28-01-2009, kategoria: on, ona

Jeszcze tylko tydzień, dwa i się skończą. Teraz to najlepszy czas, by znaleźć prawdziwe okazje, ubrania przecenione nawet o 70 procent. Już w wielu sklepach pojawiły się wiosenne kolekcje, a od połowy lutego już wszędzie zapanuje wiosna. Jeśli więc planowaliście wyprawę na zakupy, to niewiele czasu zostało, by zdążyć przed końcem wyprzedaży.

W sklepie internetowym Big Stara można znaleźć np. męskie spodnie Johnny, teraz kosztują 119,90 PLN:

Albo damskie, z prostą nogawką, model Marina, których cena została obniżona do 79,90 PLN:

Co prawda przed nami jeszcze kilka tygodni zimy, ale moim zdaniem na wyprzedażach należy polować na ubrania, które będziemy mogli nosić wiosną i latem. Zatem, przed wyruszeniem na zakupy warto przejrzeć zdjęcia z pokazów wiosna-lato 2009. Ja zwykle szukam inspiracji na Style.com lub Elle.com, przeglądam trendy na nadchodzący sezon - tak, by wiedzieć mniej więcej, co chcę znaleźć.
Ale to tylko jedna ze strategii. Macie jakieś własne pomysły?

Bluza z kapturem

dodał: paulina, dnia: 30-11-2008, kategoria: on

W sam raz na taką pogodę. Kiedyś jedynie dla małych dzieci… Pamiętam, że na coś takiego dawno, dawno temu mówiło się “kangurki”. Teraz to podstawowa rzecz w garderobie każdego chłopaka i niejednej dziewczyny. Co więcej, jestem pewna, że nawet niejedna pani w średnim wieku też ma taką w swojej szafie (może ją latem nosić ze spodniami khaki i gładkim topem).

Zobaczcie, taka zwykła neutralna bluza, a kryje w sobie tyle możliwości:

bluza

bluza z kapturem - model Jazun

Dobra, wiem, że wielu osobom kojarzy się z modą hiphopową, ale na przykład taki Pharell Willams (tak, wiem, że to nie jest tylko hip-hopowiec) wygląda w niej całkiem… apetycznie. Wiem, że wielu osobom bluzy z kapturem źle się kojarzą (tak jak spodnie z krokiem na wysokości kolan), ale może lepiej uznać, że to tylko stereotyp?

Nastoletnia moda w amerykańskich serialach

dodał: socin, dnia: 25-11-2008, kategoria: konkurs, on, ona

Nie wiem, czy to wyznanie z gatunku wstydliwych, ale bardzo lubię seriale – z wielu różnych powodów, choć trzeba przyznać, że jednym z podstawowych jest fakt, że trwają dłużej, niż film. To tak, jak z dobrą powieścią – przyjemniej przyzwyczajać się do jej bohaterów, gdy ma się świadomość, że zostały jeszcze długie godziny czytania, nie zaś kilkanaście stron krótkiej noweli.

Do tego, żeby wstydliwych wyznań nie było dość, między innymi interesują mnie również seriale dla nastolatek, choć sama już nią od dobrych kilku lat nie jestem. Ciekawi mnie jednak, jak serialowe – zwykle amerykańskie - nastolatki, wypadają w porównaniu ze swoimi polskimi rówieśnicami, jakie wartości są przedstawiane jako nadrzędne, wreszcie – jak pokazywana jest kobiecość i męskość w młodzieżowym świecie. Jednym z ich przejawów są bez wątpienia kreacje, w jakich występują aktorki i aktorzy.

Serial Gossip Girl, pokazywany w Polsce jako Plotkara, przedstawiany jest nieraz jako młodzieżowe Sex and The City, co w połączeniu z rekomendacją u jednej z moich ulubionych blogerek zachęciło mnie do obejrzenia (czy raczej – przejrzenia) pierwszej serii. Jego bohaterki i bohaterowie faktycznie przypominają nieco tych, których znamy z SATC – bogatych, pięknych i zawsze znakomicie ubranych. Co istotne – stroje noszone przez postaci z Gossip Girl utrzymane są w stylu charakterystycznym dla każdego bohatera z osobna. Nieco „sztywniarski” styl to Blair, kojarzy mi się on dosyć mocno ze stylem Charlotte York, bohaterki SATC.

Zgoła inny styl – nowoczesny, śmiało podążający za trendami charakteryzuje inną postać z Gossip GirlSerenę.

Obie bohaterki ciekawie się wzajemnie uzupełniają: zdjęcie numer jeden, zdjęcie numer dwa, zdjęcie numer trzy, zdjęcie numer cztery.

Interesujący styl prezentuje również Jenny, początkowo postać raczej epizodyczna, obecnie wysuwająca się na pierwszy plan; nastolatka zajmująca się projektowaniem mody, co zresztą widać w jej odważnych, śmiało bawiących się z modą kreacjach.

Natomiast męscy bohaterowie, pomimo swoich kilkunastu lat, przedstawiają elegancję, jakiej nie powstydziłby się chyba żaden znacznie bardziej dojrzały mężczyzna.

A jak wygląda moda młodzieżowa w 90210, kontynuacji kultowego w latach 90. Beverly Hills 90210? Cóż, oglądając takie np. kreacje, można odnieść wrażenie, że ciągle jesteśmy w latach 90., chłopcy chodzą w fatalnie skrojonych koszulach w kratę (czasem porzucając je na rzecz bluz z kapturem, a swój ziemski dobytek dźwigają w absurdalnie brzydkich plecakach, podczas gdy dziewczyny chodzą w tandetnych spódnicach mini.

By porównać bohaterów obu seriali, wystarczy spojrzeć na zdjęcia zbiorowe 90210 i Gossip Girl – różnice są widoczne już na pierwszy rzut oka.

To, co łączy oba seriale, moim zdaniem nieco oddalając je od polskich realiów (i nie wiem, na ile odpowiadając realiom amerykańskim), jest powszechność naprawdę wysokich obcasów noszonych przez nastolatki niemal codziennie. A styl którego z nich jest bardziej bliski temu, co spotkać można na polskich ulicach i w polskich liceach? Wydaje mi się, że jest to niestety styl bliższy serialowi o młodych pięknych z Beverly Hills, nie zaś z Nowego Jorku. Ale może się mylę?