DIY w wersji komercyjnej
Nawet nowe rzeczy, prosto z wybiegu lub ze sklepu, zaczynają wyglądać jak DIY. Przykład? Takie spodnie marki Free People:
Nie sądziłam, że to kiedyś napiszę (*), ale takie patchworkowe łaty zaczynają mi się podobać - jest w tych spodniach coś, co wywołuje we mnie dobre skojarzenia. Wyglądają na wygodne, dobrze dopasowane, znoszone dżinsy. Trochę w stylu folk, trochę hippie (posthippie?), trochę postpunkowskie, trochę neogrunge. Być może dlatego, że stylizacja nie jest zbyt dosłowna, zbyt poważna. Może dlatego, że lubię wytarte znoszone dżinsy?
Buty i spodnie lądują na mojej wish-liście. Nie wiem, czy zabiorę się za przyszywanie łat na sponiewieranych rurkach, ale imo pomysł znakomity. I możesz spróbować zrobić to samo w domu.
(*) pewnie to kolejny przykład na to, że jeśli chodzi o modę, to niczego nie można być pewnym.
Tags: DIY



Mój Boże! Są naprawdę piękne! I również nie sądziłam, że kiedyś to powiem/napisze;)
Znoszone jeansy - tak, łaty - nie. Ale oczywiście pewnie wszystko do czasu…
jak dla mnie świetne. mam już nawet pewien plan - kupię w second handzie jakieś znoszone dżinsy, jak będą miały szerokie nogawki to je pozwężam i sobie takie właśnie łatki naszyję ;]
@eve744
you go girl!
@apricot
gdybys mnie spytala rok temu, odpowiedz bylaby podobna.
ale - wszystko sie zmienia
@przecietna
moze nie poszlabym tak daleko i nie nazwala ich “pieknymi”, ale przyznaje bez bicia - podobaja mi sie bardzo
a co to za buty? skad? fantastyczne!
podejrzewam, ze ta sama marka, co spodnie - Free People.
fakt, free people.
650 pln + 30 $ - duzo biorac pod uwage zakup bez mierzenia i obejrzenia na zywo…