Mały biały przedmiot pożądania?

Najpierw mały diskajmer - sama używam maka, więc nie jestem obiektywna. Niby wiedziałam, że większość redakcji pracuje na makach, że komputery Apple uznawane są za stylowe, że kojarzą się z zawodami uważanymi za kreatywne, że produkty tej firmy są megapopularnymi gadżetami (pomyślcie o modzie na ipody czy iphone’y), że design tej marki przez wielu uznawany jest za doskonały.

Gdy na promocji nowej marki - Mohito - modelki prezentujące ubrania spacerowały z makami, pomyślałam, że może macbooki to coś więcej niż tylko małe zgrabne laptopy, że to może być fashion statement.

mac

Fashion statement użyte w znaczeniu mission statement - to wyraźne wyznaczenie celu i myśli przewodniej. A może już sekta rozpoznająca się tajemnymi znakami? Czy applarze wyznaczają trendy? Czy ponieważ sama używam maka, to wszędzie widzę białe słuchawki i charakterystyczne jabłuszka? Może rzeczywiście to deklaracja - znam się na modzie i na trendach, więc używam komputera określonej marki. A może to tylko genialna strategia marketingowa Apple’a? Popularność ipodów i iphone’ów może o tym świadczyć - firma konsekwentnie budowała swój wizerunek i stworzyła grono ewangelistów swoich produktów. Iphone’y wciąż nie są dostępne w Polsce, a jednak wiele osób ich używa…

Sama muszę przyznać, że swojego maczka traktuje dość emocjonalnie - stanowi coś pomiędzy ulubioną zabawką a domowym zwierzątkiem. Oprócz tego to moje narzędzie pracy - towarzyszy mi każdego dnia, cokolwiek robię. Czy mogę uznać siebie za trendsetterkę, za kogoś, kto szybciej wyłapuje innowacje i korzysta z przedmiotów zanim staną się modne i używane powszechnie? A może sama dałam się złapać dużej marce i zgodnie z ich strategią łechcę swoje ego i dobre samopoczucie? Dałam się uwieść ślicznemu kształtowi i kultowej marce.

Mac zawsze kojarzył mi się ze światem mody i reklamy. Agathe, która prowadziła słynne Stylebytes.net, umieszczała na tym blogu swoje zdjęcia z białym makiem. A jej nie można było zarzucić, że nie myślała samodzielnie - w końcu ona miała świetne podejście do mody i trendów, bardziej sama je wyznaczała niż podążała za reklamowym przekazem.

A może przesadzam? W końcu to tylko komputer. Nic więcej?

***

Oczywiście, przedmiotem pożądania może być i większy srebny przedmiot. Lub też w innym kolorze - za to koniecznie z jabłuszkiem :).

Tags: ,

KOMENTARZE

  1. 789. Ryfka , dnia:07-07-2008, 18:17

    Ja też planuję zakup małego białego, chociaż ciężko będzie mi się rozstać z moim starym (5-letnim) compakiem. Nie znam się na technice i bez bicia przyznaję, że chcę apple’a tylko i wyłącznie dlatego, że jest ŁADNY. No i Carrie też miałalaptopa z jabłuszkiem ;)

  2. 792. paulina , dnia:07-07-2008, 19:45

    wiem, wiem, ale jej byl czarny :)
    a w filmie uzywala macbooka pro.

  3. 835. achurmazda , dnia:08-07-2008, 21:29

    Macbooki robią furorę zarówno w świecie techniki jak i mody. Dzięki zainteresowaniu tenisem, zaobserwowałem, że jedna z moich tenisowych idolek- Serena Williams także ma “hopla” na punkcie takich cacek : ) Stała się także żywą reklamą tego jak mak może być doskonałym uzupełnieniem stroju, niezależnie czy to strój wyjściowy czy codzienny. Jedyne co mnie w nich przeraża to dość wysoka cena… Z tego co pamiętam Serena reklamowała czarnego maka z kolorowymi zdobieniami,który idealnie komponował się z jej ciemną skórą :) W duecie wyglądali nieziemsko.

  4. 4327. kamol , dnia:07-09-2008, 10:31

    A ciekawe co się stanie, kiedy popyt na te cudowne jabłuszkowe produkty będzie się stale zwiększał i dotrą do naprawdę szerokiej grupy konsumentów… W tej chwili chyba mało kto ma odwage głośno skrytykować Apple, przecież wydałem sporo pieniędzy na ten supergadżet więc nie mogę powiedzieć, że wiele istotnych rzeczy mi w nim nie pasuje ;) Kiedy (o ile wogóle, jeśli marketing zwycięży trzeźwy osąd) ludzie powiedzą “chcemy więcej”? :) Produktom Apple trzeba przyznać, że są na naprawdę dobrym poziomie, a taktyka tuszowania ich niedostatków hasłami marketingowymi jest jak się okazało bardzo skuteczna. To jednak może się skończyć w sytuacji szerokiego rozpowszechnienia sprzętu Apple - na dobrą sprawę do światowej dominacji na jakimkolwiek rynku (za wyjątkiem sprzedaży w iTunes) jeszcze bardzo daleko…

  5. 4328. kamol , dnia:07-09-2008, 10:34

    Zapomniałem dodać - kiedy sprzęt Apple będzie mieć w domu co druga osoba straci on nimb swej wyjątkowości i moda pryśnie… Strzeż się panie Jobs ;)

  6. 4347. blog.fotogenia.info » Bunt mas , dnia:07-09-2008, 13:28

    [...] do Microsoftu - to nienawiść do głupich, byle jakich i utrudniających życie rozwiązań. Cała reszta to tylko [...]

  7. 4361. paulina , dnia:07-09-2008, 19:14

    wiesz, jak na razie nie widac, by skonczyla sie moda na ipody. a maki jeszcze dlugo beda cenowo troche powyzej sredniej.
    nie wiem, co powoduje, ze trend umiera - i chyba nawet najwieksi marketingowcy tego nie wiedza.

  8. 4364. kamol , dnia:07-09-2008, 21:02

    Czytaj ze zrozumieniem… Nie napisałem że moda już się kończy tylko że tak może się niebawem stać ze względu na znaczne rozpowszechnienie sprzętu Apple. Wtedy nie będzie w tym nic wyjątkowego.

    Aha, w USA Maki wcale nie są specjalnie powyżej średniej cenowej, popatrz na niektóre Delle, Sony czy lapki dla graczy. U nas to inna bajka…

  9. 4366. paulina , dnia:07-09-2008, 21:30

    Wiesz, chyba nie doczytales tego, co napisalam.
    A poza tym w USA maki tez sa powyzej sredniej. Jasne, sa tez modele drozsze, ale to nie zmienia faktu, ze przecietny notebook jest jednak tanszy, to tyle.

  10. 4437. kamol , dnia:09-09-2008, 09:29

    Napisałem, że nie są bardzo powyżej średniej cenowej głównie dlatego, że miałem na myśli możliwości nabywcze przeciętnego Amerykanina i np. Polaka. Systematyczny spadek cen doprowadzi jednak do NAPRAWDĘ szerokiego rozpowszechnienia tego sprzętu gnanego modą i trendami. Czy wtedy będzie uzasadnione zapłacenie nawet rynkowej średniej za gorzej niż u konkurencji wyposażony sprzęt? Czy moda i wiara w jego niezwykłość przetrwa? Żadnej “odmienności” już wtedy nie zapewni, czy nie stanie sie jednym z wielu normalnych gadżetaów jak inne? Nad tym się zastanawiam :)

DODAJ KOMENTARZ